Działoszyce - stąd pochodzę! Część 2

Działoszyce - stąd pochodzę! Część 2

Cześć wszystkim!

Zapraszam na dalszą opowieść o tym skąd pochodzę i gdzie się wychowałam.

Zaczniemy od podziwiania pięknej, aczkolwiek mocno nadszarpniętej przez czas synagogi. Stoi przy samym działoszyckim ryneczku do dziś.

Kiedy miałam bunt nastolatki uciekałam do ruin synagogi i przesiadywałam tam.

Robiła na mnie wrażenie ta budowla, a właściwie jej resztki. Przetrwały one wiele lat i sporo wizyt żydowskich turystów, co zawsze było nie małą atrakcją w Działoszycach.

Synagoga z zewnątrz.
Wnętrze budowli.
Wnętrze z gołębiami, które często są jej gośćmi.
Budowla od dawna już nie posiada dachu.
Górna część Synagogi.
Tablica upamiętniająca mord na obywatelach żydowskich.

Co ciekawe przy robieniu tych zdjęć, wzięli nas za Żydów 😉

W wolnej chwili lubiłam spacerować często wybierałam się na cmentarz, który prowadzi wieloma alejkami. Służyło to mojej medytacji i przemyśleniom.

Natomiast obok cmentarza jest takie miejsce do którego dość często zaglądałam. Bardzo lubiłam wejść do kościoła rano często przed szkołą. Modliłam się wtedy w bocznej kaplicy. Czasem spotkałam ś.p. księdza prałata Stefana. Był on wiele lat (około 30) proboszczem parafii i to takim, który potrafił sobie zjednać ludzi. Pamiętam, jak sam kosił trawę, albo jak ja chowałam się pod stół podczas kolędy i miał z tego ubaw 😉

Brama wejściowa do kościoła od strony cmentarza.
W 1220r. sam Iwo Odrowąż ufundował ten kościół.
W 1222r. dokonano konsekracji kościoła.
Świątynia w Działoszycach reprezentuje styl gotycki. Wnętrze jest zaś barokowe.

W kościele tym przyjęłam I-szą Komunię Świętą i Sakrament bierzmowania.

Schody prowadzące do Kościoła pw. Trójcy Świętej, od strony rynku.
Figura Matki Bożej.
Potężny surowiec kamienny robi ogromne wrażenie.
Tablica pamiątkowa na cześć Iwo Odrowąża.
Schody prowadzące na plebanie.
Widok na okoliczne wsie ze wzniesienia kościelnego.
Panorama Działoszyc.

Nietypowe bowiem to miasteczko. Jedyny park, jaki tam istnieje jest na samym centrum. Ma tylko kilka ławek. Niewielu tam spacerowiczów ale usiąść zawsze można i zatrzymać się.

Ryneczek

Czasem potrzebowałam uciec od ludzi lub spokojnie z kimś porozmawiać. Świetnie nadawał się do tego lasek na obrzeżach Działoszyc. Nie potrzeba było wtedy zegarków i niczego, tylko człowiek zaszywał się gdzieś w gęstwinie drzew i krzewów.

Bardzo lubiłam ten kontakt z przyrodą i podziwiałam tutejsze pagórki i wąwozy.

Cmentarz żydowski na obrzeżach miasta (lasek).
Tablica pamiątkowa na cmentarzu.

Idąc za cmentarzem żydowskim i kierując się w głąb lasku możesz dotrzeć do niesamowitych wąwozów. Znajdują się w nich piękne rzeźby z gliny. Widziałam te wyrzeźbione twarze. Robią wrażenie.

Podobno do tej pory tworzy je pewien mieszkaniec Działoszyc.

Nie wiem, czy gdziekolwiek są takie cuda jak tutaj.

Nie ma tu mnóstwa turystów, cisza i spokój.

Z pewnością nie znajdziesz nigdzie więcej, takich atrakcji i ciekawostek historycznych w jednym miejscu.

Przypominam, że na potrzeby artykułu zorientowałam się w temacie możliwego noclegu.

Na obrzeżach miasteczka znajduje się Dom Weselny “Monika”. Za kwotę niezbyt wygórowaną, bo około 120zł (za osobę) już ze śniadaniem można tutaj przenocować (stan na sierpień 2019r.)

Nieoficjalnie zaś wiem, że są osoby, które są znane ze swej gościnności i przyjmują pod swój dach wędrowców 😉

Jeśli ominęła Cię pierwsza część mojej opowieści to polecam z serca zerknąć na piękne stawy Słupowskie i moją studniówkową kieckę 😂🤣 Wszystko znajdziesz tutaj Działoszyce – stąd pochodzę! Część 1

Jeszcze raz bardzo dziękuję za wszelką pomoc i dobre słowo od nieocenionego Pana Pawła Kamińskiego – społecznika i promotora miasta Działoszyc.

Jestem ciekawa, czy mieszkasz w swoim mieście rodzinnym, czy raczej wyjechałaś/wyjechałeś na studia, czy do pracy do innego miasta, aby tam założyć swoją rodzinę ?

Daj znać w komentarzu skąd jesteś i dokąd przybyłaś/przybyłeś.

Włożyliśmy sporo pracy i czasu, aby napisać ten artykuł.

Dziękujemy Ci, że tu zaglądasz.
Podobał Ci się wpis? Śmiało udostępnij go dalej.

A także koniecznie polub nasz profil na Facebooku , abyśmy czuli sens naszej pracy.

Share Button
Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.