NPR- jakie to proste

NPR- jakie to proste

Postanowiłam poruszyć bardzo intymny temat. Jest on jednym z kluczowych w małżeństwie.

Dziś na tapecie sprawy łóżkowe.

A konkretnie o NPR. Stosowanie go być może wymaga wytrwałości w notowaniu obserwacji ale da się to w prosty sposób ogarnąć.

Gorzej miały nasze babcie, czy nawet mamy…

Żyjemy w takich czasach, że w tym aspekcie technika ułatwia nam życie. O tym za chwilę.

Zalety NPR

Naturalne Planowanie Rodziny można sprowadzić do najprostszych metod objawowo-termicznych, które zamykają się w trzech punktach:

– obserwacja śluzu szyjkowego

– obserwacja szyjki macicy

– mierzenie podstawowej temperatury ciała

Nie jest to ani trudne, ani jakoś wymagające. Korzyści ze stosowania NPR jest za to natomiast mnóstwo.

Dla nas oznacza to brak oddziaływania na nasze ciała.  Nie ładuje się żadnymi tabletkami, które szkodzą mocno jak mało co

(o tym sie wiele nie mówi – bo antykoncepcja hormonalna to ogromny biznes wart zapewne miliardy dolarów).

Metody NPR nie powodują żadnych skutków ubocznych, bo wszystko odbywa się w harmonii z (moim(kobiecym) głównie) organizmem.

Nie generuje kosztów i co najważniejsze umacnia naszą więź małżeńską.

Poznajemy siebie i to co się zmienia w trakcie cyklu oraz co to oznacza.

Nie stresuje się bliskością małżeńską, bo wiem, że jesteśmy oboje zaangażowani w to co i jak robimy.

Jak było? Koszmarnie 😉

Zaraz po ślubie nie było nam tak prosto znaleźć wspólny język w tym temacie.

Tworzyliśmy wspólnie karty obserwacji cyklu w arkuszu Exel i drukowaliśmy.

Miałam za zadanie regularnie na nich notować wszelkie informacje dotyczące objawów podczas cyklu miesiączkowego.

Zdarzało mi się kreślić, czy nie wyraźnie pisać. To był koszmar dla mojego męża, analizować dane z tych moich hieroglifów!

Przez chwilę korzystaliśmy również z Excel`a w komputerze.

No ale tu trzeba było pilnować, żeby wpisać wartości a ja nie zawsze umiem być sumienna.

Odkrycie

Wreszcie odkryliśmy aplikacje na telefon dedykowaną naturalnemu planowaniu rodziny. Wypróbowaliśmy kilka i wybraliśmy odpowiednią.

Podobno jest obecnie najpopularniejsza – a nazywa się OvuView.

Aplikacja po wpisaniu odpowiednich danych sama analizuje i prognozuje dni płodne, niepłodne, czy samo rozpoczęcie cyklu. Korzysta przy tym z kilkunastu (bardziej i mniej) znanych metod rozpoznawania płodności.

Potwierdza ona nasze wnioski. Mamy już sporą wiedzę w temacie NPR, toteż nie sugerujemy się tylko n ale przede wszystkim myślimy. A to ma być jedynie dodatkowe narzędzie wspomagające.

Suma sumarum nie mogę się nadziwić jak technika poszła do przodu!

Telefon przecież mam przez większość czasu przy sobie. Teraz wpisanie informacji zajmuje mi kilka sekund. (Wow!)

Przy rodzaju śluzu jest podanych kilka opcji, co dodatkowo ułatwia właściwe nazwanie objawu.

Można dopisać swoje notatki odnośnie objawów właściwych tylko dla danej kobiety.

Przemek po zainstalowaniu u siebie OvuView też widzi wszystkie informacje ode mnie.

Nigdy nie mieliśmy przed sobą żadnych tajemnic.

Temperatura

Odkąd pamiętam miałam trudności z regularnym mierzeniem temperatury o poranku.

Szczególnie problemowe okazywało się to w weekend, kiedy miałam ochotę się wyspać, albo może raczej odespać.

Teraz kiedy mamy troje dzieci – bywa jeszcze trudniej. Nie zliczę tego ile razy nasza córka uciekała z termometrem (elektronicznym). Pomiar wtedy już w ogóle nie ma sensu. Ciśnienie wzrasta na 360 stopni, kiedy próbujesz złapać Twoje uciekające Dziecię ze sprzętem… plus nie jesteś już dawno w pozycji leżącej i pozamiatane…

Szukaliśmy alternatywy co można zrobić, aby ten dodatkowy (jeden z kluczowych) objaw móc uzyskiwać stale.

W pewnym momencie natrafiliśmy w wyszukiwarce na termometr owulacyjny Tempdrop, który podczas snu mierzy temperaturę ciała, bez konieczności budzenia.

Odłożyliśmy jednak jego zakup w czasie.

Mamy to!

Szanowny Małżonek kupił mi (nam) to urządzonko i to na rocznicę ślubu!

Musiał przy tym zrobić niezłą ekwilibrystykę domową, bo u nas wspólne konto i maile ogólnodostępne. Słowem wszystko jawne i otwarte.

Toteż zaangażował osobę z zewnątrz do przeprowadzenia tajnej operacji pt.: „Zakup Tempdrop” 😉

Tempdrop służy tak naprawdę nam obojgu 😉

Uważamy to za najlepszą inwestycję w ostatnim czasie.

Praktyka

Jestem nim zafascynowana, bo jego używanie jest dziecinnie proste.

Zakładam opaskę na noc. Umieszczam Tempdrop na ramieniu, zawsze w to samo miejsce.

Zgodnie z instrukcja obsługi.

Mówimy potocznie „dzióbkiem” do góry. Naciskam przycisk, który chwile zamiga na zielono. I tyle filozofii.

Mogę spać w dowolnej pozycji.

A zdarza mi się od prawa do lewa kręcić na łóżku we wszystkich pozycjach. Mimo tego Tempdrop jest cały czas na swoim miejscu.

Termometr nie ma jak się uszkodzić, bo jest w cienkiej obudowie.

Rano odkładam Tempdrop na szafkę. W wolnej chwili ściągam pomiar.

Należy wtedy parę sekund przytrzymać przycisk na urządzeniu do momentu kiedy zaświeci się zielona dioda.

W tym samym czasie odpalam aplikację Tempdrop i telefon zaczyna pobierać dane. Dioda na urządzeniu zaczyna wtedy energicznie mrugać.

Za parę minut temperatura sama ląduje w aplikacji OvuView. Oczywiście aplikacja jest powiązana z kontem Tempdrop.

To  urządzenie jest chyba najbardziej przydatne młodym mamom ;-). Gdyby nie on w ostatnim czasie pewnie nie mierzyłabym temperatury w ogóle.

Mamy okres jesienno-zimowy, więc katary i gorączki u nas krążą,. Krążę również po nocach ja, sprawdzając co tam u naszych pociech.

Pomimo, że czasem śpię tylko 3 godziny to i tak Tempdrop zmierzy temperaturę dzięki zaawansowanym algorytmom.

PREZENT

Tempdrop niedawno wszedł na polski rynek. Z czystym sumieniem możemy go Wam polecić.

Tutaj wszelkie informacje o Tempdrop – recenzja + historia jego powstania.

W chwili obecnej dostępny jest u jedynego dystrybutora poprzez sprzedaż wysyłkową.

Na hasło kuna20 obowiązuje zniżka o wartości 20zł.

Tutaj bezpośredni link do sklepu Tempdrop .

To ogromne ułatwienie w stosowaniu NPR – dlatego o tym napisałam.

Link do strony z opisem produktu i opiniami

TECHNICZNE SPRAWY OD PRZEMKA TYLKO DLA PANÓW ;-)))

Kilka prostych podpowiedzi z mojej strony:

  1. Załóżmy osobne konto na poczcie Gmail.
  2. Dodajmy konto na telefonie swoim i Małżonki.
  3. Zróbmy synchronizację konta na obu telefonach.
  4. Zainstalujmy aplikację OvuView na obu urządzeniach i zsynchronizujmy ją z założonym kontem. Pamiętajmy by podczas instalacji zaznaczyć opcję, że jesteśmy spoza UE (kwestia zbierania danych i ich interpretacji oraz synchronizacji – cóż niektóre przepisy trzeba obejść). Wpisując jakąkolwiek informację na jednym z telefonów mamy ją od razu na drugim.
  5. Jeżeli już posiadacie Tempdrop, to zainstalujcie aplikację Tempdrop na telefonie. Przy czym zarejestrujcie również na założone wcześniej konto mailowe – dla wygody. Po instalacji aplikacji i pierwszej synchronizacji danych należy powiązać konto OvuView z aplikacją Tempdrop. Po tych operacjach dane same będą się przenosiły z aplikacji Tempdrop do OvuView.

Panowie zerkacie na aplikację i wiecie skąd nastrój waszej drugiej połówki 😀

UWAGA

Jeśli chcesz poznać bliżej istotę NPR, odsyłam Cię do artykułu NPR co to jest?  . Tam opisujemy, to co składa się na obserwacje NPR.

W kolejnym artykule odpowiadamy na pytanie Czy “kalendarzyk małżeński” to NPR?

Share Button
3 Comments
  1. wszystko super tylko po co to zdjęcie na górze z dwiema parami męskich nóg pod kołdrą

    1. wybacz, poplątały mi się te nogi faktycznie jedna para męska ale zdjęcie uważam za nietrafione nastręcza zbyt dużo dywagacji np. nt dziwnej pozycji;/ pozdrawiam

  2. Chyba za nisko nosisz tempdrop (zdj) bo musi być 2cm od pachy 🙂

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.